Bery

Bery ( z j. niemieckiego- bar -niedźwiedź) – to dawna zapustna tradycja, która przetrwała do dzisiaj w Kamionnie.


W ostatki, zapusty czyli ostanie dni karnawału, w sobotę, poniedziałek i wtorek przed środą popielcową, od samego rana przez wieś przemierza barwny korowód przebierańców: niedźwiedź, pisarczyk, poganiacz, baba, chłop, kominiarze i inni. Odwiedzają każde domostwo, grają muzykę, tańczą i zbierają datki na wtorkową potańcówkę zwaną „podkoziołkiem”. Kominiarze mazidłem wymieszanym z sadzy, jajek i oliwy „murzą” napotkane kobiety i dzieci „na szczęście”.

Zwyczaj ten prawdopodobnie ma swoją genezę w pradawnym kulcie płodności i urodzaju. Tańczono wtedy „na urodzaj”. Kończyła się zima, czyli czas, w którym wszystko śpi, więc trzeba było tańcem, krzykiem i radością budzić nowe życie.

Chłopiec – koziołek, prawdopodobnie symbolizował płodność, w jakiej wiosenną porą powinna znajdować się cała przyroda. Przebierańcy występujący ze śmiechem, tańcem, śpiewem, porywający za sobą całą wieś , a symbolicznie świat przyrody i zwierząt – to zwycięski pochód wiosny, manifestowanie życia, budzenie sił witalnych.

Podkoziołek, czyli zabawa w ostatni dzień karnawału, kiedy to można dobrze i tłusto zjeść oraz zaszaleć przed Wielkim Postem. Kiedyś symbolem tego przyzwolenia był baran lub kozioł pieczony na ruszcie. Na stole stawiano wyrzeźbioną głowę kozła i pod tego koziołka odbywała się zabawa – można było jeść, pić i bawić się do woli.

Chociaż miejscowe podanie głosi, że pewien gospodarz trzymał w oborze oswojonego niedźwiedzia, który pewnej nocy uciekł. Chłop z babą szukali go po całej wsi. Pomagał im kominiarz, potem dołączyła do nich grupa grajków i miejscowa gawiedź. I tak powstały bery. 




  BERY 2010
Bery 2010

bery 2010